"Początki"
- Mamo, ja się boje. - powiedziała 11 letnia dziewczynka ściskając swoją rodzicielkę.
- Nie masz czego, kochanie. Nathan będzie cię pilnował. - spojrzała na swojego syna, który również pierwszy raz jechał do Hogwartu.
Konduktor zagwizdał gwizdkiem na znak że niedługo odjazd.
- Już czas. - powiedział ojciec patrząc czule na swoje dzieci.
Rodzice pożegnali się ze swoimi pociechami.
Mała Melody wzięła swój bagaż i poszła szukać wolnego przedziału. Znalazła jeden w którym siedziała dziewczynka o blond włosach i błękitnych oczach.
- Hej. Tu jest wolne?
- Jasne, siadaj. - odezwała się nieznajoma melodyjnym głosem.
- Jak się nazywasz?
- Abby River, a ty?
- Melody Foster.
Dziewczynki rozmawiały i się śmiały. Okazało się że mają wiele wspólnych tematów do rozmów.
- Ej, Mel może rozejrzymy się po pociągu?
- Okej. Może poznamy kogoś ciekawego.
Miały wyjść gdy nagle otworzyły się drzwi i stanęła w nich dziewczynka o brązowych,puszystych włosach i tego samego koloru oczach. Za nią stał pulchny chłopiec.
- Cześć nie widziałyście może ropuchy? - odezwała się dziewczyna.
- Nie. - odpowiedziałyśmy chórkiem.
- Jestem Hermiona Granger, a to Nevill Longbotom, a wy?
- Ja jestem Melody Foster.
- A ja Abby River.
- Miło nam was poznać. - w końcu odezwał się chłopiec.
- Nam również.
- Skoro jej nie widziałyście to idziemy szukać dalej. Do zobaczenia w Hogwardzie.
- Do zobaczenia niedługo.
Abby i Mel wyszły z przedziału. Po kolei otwierały przedziały. Niektórzy przyjmowali je z radością i byli mili, a inni je wyganiali. W jednym przedziale siedziało czterech chłopców.
- Hej. Jesteście z pierwszego roku? - zapytała Abby.
- A co was to obchodzi?! - warknął blondyn z "ulizanymi" włosami.
- Chciałyśmy być miłe. - Abby wyglądała bardzo groźnie. Melody się jej trochę przestraszyła. Szepnęła jej na ucho:
- Nie zadzieraj z nim. To Draco Malfoy.
- Wynoście się stąd wywłoki. Pewnie jesteście jakimiś szlamami skoro mnie nie znacie. Idźcie szukać przyjaciół gdzieś indziej! - ten "ulizaniec" był mega wkurzony.
- A kim ty niby jesteś że mamy cię znać co?! - Blondynka była cała czerwona na twarzy.
- Nazywam się Draco Malfoy. To jest Blaise Zabini - wskazał na mulata- to Gregory Goyle - wskazał pulchnego chłopca - a to Vincent Crabble - pokazał drugiego pulchnego chłopca. - A wy to niby kto?
- Abby River - czarodziejka czystej krwi, a nie szlama.
- Melody Foster - czystej krwi. Rada na przyszłość nie wyzywaj ludzi jak nie znasz ich pochodzenia.
Odwróciły się na pięcie i wyszły. Potem weszły do innego przedziału w którym było dwóch chłopców. Jeden był rudy, a drugi ciemnowłosy w okularach.
- Hej. Nazywam się Melody Foster, a to jest Abby River. A wy?
-Ron Weasley. - powiedział ten rudy żując jakiegoś żelka.
- A ja Harry Potter.
- Ten Harry Potter? - zapytała zdziwiona blondynka.
- Tak to ja. - odpowiedział z uśmiechem chłopak.
Dziewczyny usiadły razem z nimi w przedziale i rozmawiali. Nagle weszła Hermiona i również się do nich przysiadła.
I tak zaczęła się przyjaźń.....
---------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej!
Jak na razie jest prolog. Pierwszy rozdział będzie może za tydzień nie wiem jak będę stała z czasem.
Buziaki ;)
I ♥ Magic!
- Cześć nie widziałyście może ropuchy? - odezwała się dziewczyna.
- Nie. - odpowiedziałyśmy chórkiem.
- Jestem Hermiona Granger, a to Nevill Longbotom, a wy?
- Ja jestem Melody Foster.
- A ja Abby River.
- Miło nam was poznać. - w końcu odezwał się chłopiec.
- Nam również.
- Skoro jej nie widziałyście to idziemy szukać dalej. Do zobaczenia w Hogwardzie.
- Do zobaczenia niedługo.
Abby i Mel wyszły z przedziału. Po kolei otwierały przedziały. Niektórzy przyjmowali je z radością i byli mili, a inni je wyganiali. W jednym przedziale siedziało czterech chłopców.
- Hej. Jesteście z pierwszego roku? - zapytała Abby.
- A co was to obchodzi?! - warknął blondyn z "ulizanymi" włosami.
- Chciałyśmy być miłe. - Abby wyglądała bardzo groźnie. Melody się jej trochę przestraszyła. Szepnęła jej na ucho:
- Nie zadzieraj z nim. To Draco Malfoy.
- Wynoście się stąd wywłoki. Pewnie jesteście jakimiś szlamami skoro mnie nie znacie. Idźcie szukać przyjaciół gdzieś indziej! - ten "ulizaniec" był mega wkurzony.
- A kim ty niby jesteś że mamy cię znać co?! - Blondynka była cała czerwona na twarzy.
- Nazywam się Draco Malfoy. To jest Blaise Zabini - wskazał na mulata- to Gregory Goyle - wskazał pulchnego chłopca - a to Vincent Crabble - pokazał drugiego pulchnego chłopca. - A wy to niby kto?
- Abby River - czarodziejka czystej krwi, a nie szlama.
- Melody Foster - czystej krwi. Rada na przyszłość nie wyzywaj ludzi jak nie znasz ich pochodzenia.
Odwróciły się na pięcie i wyszły. Potem weszły do innego przedziału w którym było dwóch chłopców. Jeden był rudy, a drugi ciemnowłosy w okularach.
- Hej. Nazywam się Melody Foster, a to jest Abby River. A wy?
-Ron Weasley. - powiedział ten rudy żując jakiegoś żelka.
- A ja Harry Potter.
- Ten Harry Potter? - zapytała zdziwiona blondynka.
- Tak to ja. - odpowiedział z uśmiechem chłopak.
Dziewczyny usiadły razem z nimi w przedziale i rozmawiali. Nagle weszła Hermiona i również się do nich przysiadła.
I tak zaczęła się przyjaźń.....
---------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej!
Jak na razie jest prolog. Pierwszy rozdział będzie może za tydzień nie wiem jak będę stała z czasem.
Buziaki ;)
I ♥ Magic!
Krótki, chcę więcej :D będę musiała poczekać na więcej. ;)
OdpowiedzUsuńhttp://wbrewwszystkim.blogspot.com/ zapraszam na nowy rozdział :D
OdpowiedzUsuń